• ta.to & tamto

    Wakacje z duchami

    Miejsce, o którym nie wiedział internet. Aż do teraz...

    Przeczytaj artykuł
  • ta.to & tamto

    Sztuka podejmowania decyzji

    Nie zapominajmy, że „po” dziecku w dalszym ciągu mamy związek partnerski, w którym warto a czasem nawet trzeba zapytać partnera o jego zdanie w danej sprawie.

    Przeczytaj artykuł
  • ta.to & tamto

    Mała biała w Indiach

    Jedziecie do Indii? A co robicie z Helenką? Nie boicie się?

    Zobacz wszystkie wpisy
  • ta.to & tamto

    TA.TO

    Ojcowskie aksjomaty

    Zobacz wszystkie wpisy
  • ta.to & tamto

    Rodzicielski Charlie Hebdo

    Co łączy Empik z Charliem Hebdo i zdjęciami nagich dzieci?

    Przeczytaj artykuł
pieluchy

Z pamiętnika Heluta, odcinek 7

Drogie czytelniczki! I podobno czytelnicy też. To ja, Helenkiña: wasza ulubiona najmłodsza blogerka, która nabija największe satysyki statsy na tym blogu! Piszę w konspiracji na telefonie, bo tata z zazdrości coraz rzadziej dopuszcza mnie przed kompa. Chciałam wam powiedzieć, że rodzice mi powiedzieli, że wracam niebawem do domu, chociaż to bez sensu, bo przecież rodzice codziennie mówili: „wracamy do domu” i… no, wracaliśmy do domu.

Czytaj dalej
wakacje z duchami

Wakacje z duchami

Podobno jeśli nie ma czegoś w sieci, to znaczy, że nie istnieje. I tak jest też z pewnym tajemniczym ośrodkiem turystycznym, który stoi ale… nie istnieje. Podobno wybudowany w latach 70-tych ubiegłego wieku, nigdy nie został ukończony i nikt nie wie dlaczego. W internecie nie ma żadnej wzmianki o tym tajemniczym miejscu. Aż do teraz. Zapraszam na zwiedzanie!   […]

Czytaj dalej
sztuka podejmowania decyzji

Sztuka podejmowania decyzji

Nie ma związków, w których partnerzy mieliby cały czas takie samo zdanie na każdy temat. Nie ma związków, w których partnerzy nigdy o nic się nie pokłócili. Jeżeli uważasz, że tobie nigdy się to nie zdarzyło, współczuję Ci takiej wyjałowionej protezy, którą nazywasz związkiem. Tym bardziej współczuję, jeśli w domu masz dziecko.

Czytaj dalej
BLW

Z pamiętnika Heluta, odcinek 6

Dziś chciałam poruszyć bardzo ważną sprawę a mianowicie… BLW. Tata mi tłumaczył, że to od angielskiego baby led weaning, czyli, że ma to coś wspólnego z odstawianiem od piersi (brrr). Mama mi z kolei tłumaczyła, że to od polskiego bobas lubi wybór, czyli, że mogę sobie niby wybierać, co chcę jeść. A tymczasem jest jak zwykle – hochsztaplerka i tyle.

Czytaj dalej
kiedy czas staje w miejscu

Kiedy czas staje w miejscu

Zapalam jointa, zamykam oczy i bujając się w hamaku powoli zatrzymuję czas. Wspominam chwile, dla których uwielbiam być ojcem. Chwile, które zapisuję niczym fotografie, by do nich wracać wciąż i wciąż od nowa. Pstryk. Moment zapisany. Na zawsze w mojej głowie.

Czytaj dalej
rodzina z frankiem

Rodzina z frankiem.

Jest rok 2008. Masz dziewczynę. Decydujecie się na wspólne mieszkanie. Po pewnym czasie stwierdzacie, że fajnie byłoby kupić coś swojego. Idziecie do banku, bierzecie kredyt. Bez zastanowienia w CHF, bo przecież po co płacić 4 tysiące raty, skoro można 2500. Remontujecie, wprowadzacie się do gniazdka. Żyjecie. Pojawia się dziecko. Jako tata zaczynasz postrzegać świat zupełnie inaczej. W twojej głowie pieniądz nabiera innej wartości. Niestety, w Szwajcarii również.

Czytaj dalej
smutne matki

Do boju smutne matki!

Całkiem niedawno Kafi zsyntetyzowała mi artykuł, który opisywał matki, nieszczęśliwie zakochane w macierzyństwie. Niepokojący był fakt nie samego tekstu, ale to, jak wiele kobiet się z nim utożsamiało. Smutne Matki! Same sobie zgotowałyście taki los. Z wielkim błogosławieństwem swoich partnerów i rodziców, najzwyczajniej w świecie mających wszystko w dupie.

Czytaj dalej
najbardziej hipsterski lokal na świecie

Najbardziej hipsterski lokal na świecie

Zawsze fascynował mnie właściciel tego miejsca. Za każdym razem, gdy kupuję u niego cztery bułki na śniadanie o wartości 60 groszy, obserwuję, jak bierze kawałek lokalnej gazety, odrywa odliczoną ilość bułek (są zawsze sklejone ze sobą, jakby były robione taśmowo), charakterystycznie rzuca nimi o blat i krzyczy „four bread”, po czym pakuje je i wydaje resztę. Zapraszam na wizytę w barze, który jest prawie tak stary, jak ja.

Czytaj dalej
Strona 1 z 3123